stop

Rejestr stron zakazanych – czym jest ten projekt?

Zgodnie z ustawą hazardową, dostawcy internetu mają obowiązek zablokowania dostępu do nielegalnych w Polsce kasyn czy bukmacherów. W konsekwencji od początku lipca funkcjonuje rejestr stron zakazanych, czyli Rejestr Domen Służących do Oferowania Gier Hazardowych Niezgodnie z Ustawą.

Po co powstał rejestr?

Według art. 6 ust. 3 ustawy o grach hazardowych działalność w zakresie zakładów wzajemnych urządzanych przez internet może być prowadzona po uzyskaniu zezwolenia na urządzanie zakładów wzajemnych. Zakazane jest uczestniczenie w grach hazardowych urządzanych przez podmioty nie wykonujące monopolu państwa w tym zakresie i działających bez wymaganego zezwolenia. Rejestr ma więc na celu uniemożliwienie korzystania z nielegalnych stron hazardowych, które nie uzyskały koncesji od państwa, a także ukaranie osób, które nie stosują się do postanowień ustawy. Uczestnictwo w grach hazardowych urządzanych przez podmioty nieposiadające zezwolenia Ministra Rozwoju i Finansów na prowadzenie działalności w tym zakresie zagrożone jest bowiem karą administracyjną i karnoskarbową.

Ilość zakazanych stron w internecie wciąż rośnie

Rejestr stron zakazanych liczy obecnie niemal 700 domen i wciąż się powiększa. Na liście można znaleźć takie znane serwisy. jak Unibet czy bet-at-home oraz wiele mniejszych. Lista jest wciąż niekompletna, ale od początku miesiąca następuje konsekwentne jej uzupełnianie, dzięki czemu już niedługo znajdzie się na niej większość popularnych w kraju witryn.

Konsekwencje istnienia rejestru

Powstanie rejestru wiąże się z ogromnym zyskiem dla legalnych bukmacherów. W miesiąc mogą liczyć na ilość nowych klientów równą tej, która do tej pory pojawiała się przez cały rok. Poszkodowane niewątpliwie w wyniku pojawienia się ustawy stały się zaś firmy dostarczające internet. To one bowiem mają obowiązek zablokowania dostępu do witryn z rejestru i przekierowania na stronę internetową Ministerstwa Finansów. Jeśli zaś tego nie zrobią, grozi im kara o wysokości nawet 500 tysięcy złotych.